Karuzela podatkowa…

A dzi­siaj powiem o zja­wi­sku wyłu­dza­nia VAT, które coraz czę­ściej wystę­puje w róż­nych kra­jach Unii Europejskiej. Polska pań­stwowa kasa może tra­cić na zja­wi­sku potocz­nie zwa­nym jako karu­zela podat­kowa, nawet 400 mln zło­tych rocz­nie. Karuzela ta polega naj­pro­ściej mówiąc na wyko­rzy­sty­wa­niu luk praw­nych oraz na wyko­rzy­sty­wa­niu róż­nic jakie są w staw­kach podatku VAT, przy eks­por­cie i impor­cie towa­rów pomię­dzy kra­jami człon­kow­skimi UE. Niestety ale dużo pie­nię­dzy tracą rów­nież przed­się­biorcy, któ­rzy są uczciwi a w szcze­gól­no­ści mam tu na myśli dys­try­bu­to­rów stali.  A cały pro­blem tkwi w kon­ku­ren­cji, bo jak rywa­li­zo­wać ze sprze­dawcą, który ofe­ruje podobny pro­dukt a tań­szy aż o 23 %. Jest to wprost nie­moż­liwe i takie zda­nie ma także pre­zes Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.  A wszystko dzieje się w ten spo­sób że jedno z państw powiedzmy eks­por­tuje wyroby hut­ni­cze do innego kraju i korzy­sta z zero­wej stawki podatku VAT. Następnie wyko­rzy­stu­jąc luki podat­kowe przy­wożą ten sam towar do swo­jego kraju, lecz tań­szy bo oczysz­czony z podatku VAT. Ostatnio zja­wi­sko to bar­dzo się nasila a kon­ku­ren­cja która nie wyko­rzy­stuje tego spo­sobu jest w nie­złych tara­pa­tach, tym bar­dziej że przed­sta­wi­ciele pań­stwa na razie nie mogą nic zro­bić. Polska Unia Dystrybucji Stali stara się wal­czyć z tym, co oczy­wi­ste jed­nak walka ta jest nie­zwy­kle trudna. Póki co powstała jedy­nie pewna dekla­ra­cja pod którą pod­pi­sują się różne przed­się­bior­stwa z branży sta­lo­wej. Starają się także nakło­nić Ministerstwo Finansów na zmiany w przepisach.