Coraz mniej rajów podatkowych…

W ostat­nim poście wspo­mnia­łam o wyspie Man i z pre­me­dy­ta­cją zada­łam pyta­nie: „ Czy nie jest  to ide­alne miej­sce na ukry­cie oszczęd­no­ści”. Pisze z pre­me­dy­ta­cją ponie­waż chcia­łam aby­ście się nad tym zasta­no­wili. Dzisiaj ja udzielę odpo­wie­dzi na to pyta­nie a brzmi ona nastę­pu­jąco: to BYŁO ide­alne miej­sce praw­dziwy raj podatkowy.

Jednak od 27 listo­pada 2011 roku miej­sca tego nie okre­śla się już tym mia­nem. A to dla­tego że została zawarta umowa pomię­dzy wyspą Man a pol­ską firmą Tax Information Exchange Agreements.

Umowa ta zobo­wiązrajuje do wymiany infor­ma­cji podat­ko­wych. A to jak chyba każdy się domy­śla powo­duje, że US otrzy­muje na tacy o wszyst­kich prze­by­wa­ją­cych tam podat­ni­kach pocho­dze­nia pol­skiego. Co ozna­cza w kon­se­kwen­cji tylko jedno koniec raju podat­ko­wego. Ale nie tylko podat­ni­ków na wyspie Man to spo­tkało, to samo stało się w Jersey i Guersney znaj­dują się one nie­opo­dal wybrzeża fran­cu­skiego. Ich sta­tus jest bar­dzo podobny do wyżej opi­sy­wa­nej wyspy Man. Ale pod­pi­su­jąc umowę o prze­ka­zy­wa­niu do Polski infor­ma­cji podat­ko­wych prze­kre­ślili tym samym szanse na ukry­cie docho­dów przed US. Kolejny raje podat­kowe, które dziś są już tylko wspo­mnie­niem to San Marino i Andora. Tam nasze przy­wi­leje też już się skoń­czyły. Zatem jak widać z roku na rok maleje liczba tych jakże upra­gnio­nych rajów podat­ko­wych. Niestety nic na to nie pora­dzimy, już nie­długo wszy­scy będziemy pła­cić wyso­kie podatki bez względu na to gdzie będzie sie­dziba naszej firmy.