Allegrowiczu płać podatki…

allegroDzisiejszą notkę skie­ruje do osób, które czę­sto sprze­dają pro­dukty w Internecie bez para­gonu, a mam tu oczy­wi­ście na myśli alle­gro­wi­czów. A Urząd Skarbowy two­rzy sobie nie­złą bazę odku­pu­jąc od ser­wisu Allegro dane o sprze­daw­cach. Przecież każdy, kto sprze­daje pro­dukty musi posia­dać na to dowód, a naj­prost­szym jest oczy­wi­ście para­gon. Niestety ale alle­gro­wi­cze o tym zapo­mi­nają a to wła­śnie za nich chce się wziąć US.  Poza tym dowo­dem sprze­daży jest rów­nież fak­tura oraz inny doku­ment, który dowo­dzi temu że dana trans­ak­cja zaist­niała. Jeżeli sprze­dawca nie posiada dowodu sprze­daży to będzie zobo­wią­zany do zapła­ce­nia podatku od war­to­ści całej sprze­daży. I nie będzie wtedy moż­li­wo­ści na to, aby odli­czyć koszty uzy­ska­nia przy­cho­dów, gdy nie są one odpo­wied­nio udo­ku­men­to­wane. Potrzebne są po pro­stu nie­zbite dowody księ­gowe. Niektórzy sprze­dawcy robią jesz­cze jeden bar­dzo nie­roz­sądny krok, a mia­no­wi­cie pró­bują wal­czyć z US pomimo tego, że nie mają sto­sow­nych dowo­dów. Tak zro­bił pewien alle­gro­wicz no i oczy­wi­ście sprawa tra­fiła do sądu a wygrał fiskus, gdyż sad poparł sta­no­wi­sko US. Chyba każdy wie dla­czego. Jeżeli nie mamy dowo­dów to nikt nam na słowo nie uwie­rzy a już na pewno nie sąd i nie US. Organy te są bar­dzo kon­se­kwentne w swo­ich zada­niach. A nasza walka bez dowo­dów może tylko pogor­szyć sprawę.  Sprzedaż na Allegro jest oczy­wi­ście, że łatwa, pro­sta i przy­jemna ale nie zapo­mi­najmy jed­nak o tym, że obo­wią­zują nas te zasady i akty prawne co przy sprze­daży bez­po­śred­niej. Jeżeli będziemy sto­so­wać się do kilku pod­sta­wo­wych zasad wzo­ro­wego sprze­dawcy, to z pew­no­ścią unik­niemy wszel­kich nie­przy­jem­no­ści z US.